rozmiar czcionki A A A

Porady / Sprzęt

Poradnik: jak robić zdjęcia makro?

.. / Sprzęt / Aparaty cyfrowe: Lustrzanki
.. / Sprzęt / Aparaty cyfrowe: Akcesoria fotograficzne

Stanisław Puszczyński
5 sierpnia 2010 10:24
(Strona 3 z 3)


Balans bieli i format pliku

Modraszek ikar - para kopulujących motyli.  Kliknij, aby powiększyćModraszek ikar - para kopulujących motyli. W aparatach cyfrowych, a zwłaszcza w lustrzankach należy dobrać jeszcze jeden istotny parametr, wprawdzie niemający wpływu na ekspozycję, ale decydujący o osiąganych efektach. Jest to balans bieli. Parametr ten jest ważny w momencie wykonywania zdjęcia, jeżeli zapisujemy obrazy w formacie JPEG lub TIFF. Należy wtedy ustawić go stosownie do oświetlenia (słońce, pochmurno, flesz itp.) lub w kelwinach - odpowiednią temperaturę barw. Problemu nie ma, jeżeli zapisujemy obrazy w formacie RAW. W tym wypadku można wykonywać zdjęcia w każdych warunkach w ustawieniu AWB (automatyczny balans bieli) i odpowiednio skorygować barwy w trakcie obróbki pliku RAW w komputerze, za pomocą specjalnego oprogramowania. Zalecam wszystkim fotografom przyrodnikom zapisywanie obrazów właśnie w tym formacie, gdyż umiejętna obróbka RAW-ów pozwala na uzyskanie znacznie lepszych efektów fotografowania, niż obrazek w formacie JPEG, który obrabia "za nas" aparat. Wszystkie zdjęcia, które wykonuję, niezależnie od ich rodzaju i tematyki zapisuję w formacie RAW.

Kadr, tło i perspektywa

Żagnica mniejsza, sfotografowana na tle wody, teleobiektywem zmiennoogniskowym.  Kliknij, aby powiększyćŻagnica mniejsza, sfotografowana na tle wody, teleobiektywem zmiennoogniskowym. Jak powinno wyglądać dobre zdjęcie owada? Na to zapewne nie ma jednego przepisu. Mogę podzielić się osobistymi zasadami postępowania, wypracowanymi w ciągu wielu lat, których staram się przestrzegać, fotografując owady. Nie traktuję ich jako bezwzględnie obowiązujących, bo każdy fotograf z pewnym doświadczeniem ma własny warsztat, który najbardziej mu odpowiada. Myślę, że trzeba je uznać raczej za porady i wykorzystać w takim stopniu, jaki fotograf przyrodnik w miarę doskonalenia swoich umiejętności uzna za stosowne. Dobre zdjęcie owada wymaga spełnienia, w odpowiednich proporcjach, tylu pozornie sprzecznych warunków, że wydaje się to wręcz niewykonalne. A jednak w mniejszym lub większym stopniu często się to udaje. Umiejętne kadrowanie. Warto zwrócić uwagę na podstawowe zasady, dzięki którym uzyskiwane przez nas kadry były w miarę poprawne. Myślę, że każdy fotografujący słyszał o trójpodziale, złotym podziale i mocnych punktach obrazu. Zasady te należy stosować podobnie, jak w każdej innej specjalności fotografii.

Jeżeli fotografujemy owada z małą skalą odwzorowania i zajmuje on niewielką część kadru, starajmy się umieścić go w pobliżu jednego z mocnych punktów obrazu. Przy większych zbliżeniach dobrze byłoby, gdyby w okolicy jednego z mocnych punktów znalazła się jego głowa lub oko. Bezwzględnie należy unikać kadru, w którym przed owadem jest mniej miejsca niż za nim i oglądający zdjęcie ma wrażenie, że stworzenie za chwilę ruszy z miejsca i uderzy głową w brzeg kadru. Przy bardzo dużych zbliżeniach (portretach) najbardziej odpowiedni może być natomiast kadr centralny. Ciekawy efekt daje ustawienie długiego i cienkiego owada (np. ważki) wzdłuż przekątnej kadru. Tło. O problemach, jakie może stwarzać tło, pisałem już wcześniej. Jest ono bardzo ważnym elementem zdjęcia, uzupełniającym jego główny motyw.

Zastosowanie reguły trójpodziału: przy większym zbliżeniu - głowa/oko owada, a przy mniejszym - cały owad w mocnym punkcie kadru.  Kliknij, aby powiększyćZastosowanie reguły trójpodziału: przy większym zbliżeniu - głowa/oko owada, a przy mniejszym - cały owad w mocnym punkcie kadru. Poprawne zdjęcie to, moim zdaniem, cały ostry owad na ładnie rozmytym tle. Musimy pamiętać, że żyje on w określonym środowisku naturalnym i tło stanowiące jednobarwną plamę w pewnym sensie go z tego środowiska wyizoluje. Najlepsze tło to takie, które pozwala widzowi zorientować się, jakie elementy zawiera, a jednocześnie jest na tyle rozmyte, że nie pozostawia wątpliwości, co stanowi główny motyw zdjęcia. Spełnienie tego warunku jest niekiedy dość trudne. Wymaga czasem sporej cierpliwości i wytrwałości, bo trzeba znaleźć owada, który siedzi w odpowiedniej odległości od tła lub czekać, aż zechce zająć odpowiednią pozycję. Nie wykluczam, że w skrajnym przypadku trzeba będzie zrezygnować z wykonania zdjęcia w myśl zasady: "Jeśli nie można zrobić zdjęcia, jak należy, to nie należy go robić". Jeżeli już tło jest zbyt blisko i staje się wyraźnie widoczne, najlepiej, żeby tworzyło dość regularny wzór. Wtedy mniej przeszkadza w prawidłowym odbiorze. Muszę też zaznaczyć, że dla mnie nie do przyjęcia jest zdjęcie owada na sztucznym tle, wytworzonym ludzką ręką, takim jak mur, deska w płocie, płyta chodnikowa itp. Perspektywa. W doborze perspektywy (pozycji aparatu w stosunku do fotografowanego obiektu) jest spora dowolność. Zarówno ujęcia z przodu, z dołu, z góry, jak i z boku, mogą dać interesujące efekty. Jednakże należy się kierować tym, jak zbudowany jest owad i jaką przyjął pozycję. Zapewne każdy z nas widział przy słonecznej pogodzie motyla z rozłożonymi skrzydłami, ułożonymi w jednej płaszczyźnie. Klasycznym i bardzo dobrym sposobem jest sfotografowanie go z góry. W takim ujęciu istotne jest, by ustawić aparat nad owadem, w osi prostopadłej do płaszczyzny jego skrzydeł. Pozwoli to, przy odpowiedniej głębi ostrości, na uzyskanie zdjęcia, na którym cały motyl będzie ostry. Druga typowa poza motyla to złożone skrzydła. Tu zalecałbym perspektywę boczną, przy zachowaniu podobnych zasad, jak powyżej, co również pozwoli uzyskać ostrość całego owada. Oczywiście, na przykład ujęcie z przodu w obu wypadkach może być równie ciekawe, mimo że zmieszczenie całego owada w zakresie głębi ostrości zwykle nie będzie możliwe.

Fotografując owady o smukłej budowie ciała, np. ważki, możemy z równym powodzeniem stosować zarówno perspektywę górną, jak i boczną, niezależnie od tego, czy ich typową pozycją są złożone, czy rozłożone skrzydełka. Dla mnie warunkiem poprawnego zdjęcia w takich sytuacjach jest ostrość owada na całej długości jego ciała - od głowy (oczu) do końca odwłoka. Uchwycenie akcji. Warto wspomnieć o jeszcze jednym ważnym aspekcie. Fotografia owada siedzącego na trawce lub liściu może być, oczywiście, bardzo dobra, ale z pewnością ciekawsze jest zdjęcie, na którym coś się dzieje, które pokazuje pewną akcję. Próbujmy więc szukać owadów na przykład w trakcie godów, pożerania jednego przez innego lub chociażby w dziwnej i niespotykanej pozie. Jeżeli przy tym uda się zachować warunki, o których pisałem powyżej, jest duża szansa na świetną fotografię.

Etyka fotografa przyrody

Szablak podobny - para w trakcie godów.  Kliknij, aby powiększyćSzablak podobny - para w trakcie godów. Na zakończenie muszę wspomnieć o kwestii bardzo ważnej, może najważniejszej. Fotografia przyrodnicza, czy tego chcemy, czy nie, wiąże się w mniejszym bądź większym stopniu z ingerencją w przyrodę, w naturalne środowisko. Fotografując, powinniśmy postępować tak, by ta ingerencja była możliwie najmniejszą. Określenie "fotografia przyrodnicza" składa się z dwóch słów: "fotografia" i "przyroda". Należy pamiętać, że na pierwszym miejscu zawsze powinna być przyroda, a fotografia dopiero na drugim. Nie wolno kierować się znaną zasadą "cel uświęca środki". Fotografia nie może być celem nadrzędnym. Musi nim być dobro przyrody. W Sieci można znaleźć wiele zdjęć przedstawiających owady siedzące na patyczku, doskonale oświetlone, z jednorodnym tłem, doskonałych technicznie. Wiele z nich to fotografie studyjne, przedstawiające zamrożone i nieruchome owady, schwytane wcześniej i przechowywane w lodówce. Takie postępowanie nie ma nic wspólnego z fotografią przyrodniczą i z mojego punktu widzenia jest nie do zaakceptowania. Pamiętajmy, że celem fotografa przyrody jest ukazywanie jej piękna, a nie niszczenie. Tylko to może nam dać prawdziwą satysfakcję i zadowolenie z fotografii.

Skala odwzorowania
W Internecie można znaleźć miliony zdjęć owadów. Często, nieco na wyrost, określane są mianem "makro". Jednak nie każde zdjęcie owada można uznać za makrofotografię, więc warto sprawę wyjaśnić: termin "makro" wiąże się ściśle z tzw. skalą odwzorowania. W fotografii to skala, w jakiej obraz fotografowanego motywu na materiale światłoczułym (filmie lub matrycy) pozostaje do rzeczywistych rozmiarów. Przyjmuje się, że makrofotografia to fotografia wykonana w skali odwzorowania 1:1 lub większej. Skala odwzorowania 1:1 oznacza, że obraz fotografowanego motywu (owada) na matrycy lub filmie naszego aparatu będzie miał dokładnie takie same rozmiary, jak ten motyw (owad) w rzeczywistości. Jak nietrudno się domyślić, efekt zdjęcia będzie zależał od wielkości materiału światłoczułego. Jeżeli w skali 1:1 sfotografujemy na przykład owada o długości 30 mm lustrzanką z filmem małoobrazkowym lub wyposażoną w matrycę pełnoklatkową o wymiarach 24x36 mm, owad z powodzeniem zmieści się w kadrze. Gdy to samo zrobimy lustrzanką z matrycą APS-C o wymiarach 16x24 mm, w kadrze zmieści się już tylko fragment owada. Biorąc to wszystko pod uwagę, możemy z pewnością stwierdzić, że większość fotografii owadów, które mieliśmy okazję oglądać, to nie są fotografie makro. Owady średniej wielkości, np. motyle, ważki, są najczęściej fotografowane w skali odwzorowania od 1:2 do 1:4.



Komentarze

~rob7320

  • ocena: brak oceny
  • 22-09-2010, 17:27

Czyli aparatem Sony można robić udane zdjęcia nie tylko Nikonem i Canonem (chociaż osobiście używam Nikona).

~Obserwator

  • ocena: brak oceny
  • 06-01-2011, 20:29

Jestem totalnym amatorem i wiele z technicznych określeń zupełnie nie rozumiem. Swoje fotki robię po prostu zaliczając glebę i pstrykając Olympusem SP750UZ a wcześniej C5050.(niedobre ludzie ukradli mi go) Podkręcam je w Photo-Paincie - fakt, ale nie ukrywam tego i chyba nie jestem wyjątkiem. http://cespenar.cba.pl(testowa strona którą chcemy urozmaicić firmową stronę żony. )Nie rozumiem też jeszcze jednego... w sieci można zobaczyć przepiękne, poruszające fotki makro ale robione jakimiś lustrzankami z jakimiś obiektywami a wszystko z wiele tysięcy pln. C 5050 na allegro można dostać za grosze a SP750UZ za nie wiele więcej.

~Obserwator

  • ocena: brak oceny
  • 06-01-2011, 20:41

Aaa... zapomniałem. Trafiłem tu bo fotka którą zrobię, choćby najbardziej doskonała, mnie nie zadowala. Szukam lepszego sprzętu i głębszej wiedzy. W moich olympusach najbardziej przeszkadzają mi szumy. Zoom w Sp750 UZ to porażka ale reportaży nie robię więc jakoś bardzo to nie boli. Ech...gdyby C5050 miał matrycę kilkanaście milionów i super macro 1 cm tak jak Sp750 UZ...nic więcej do szczęścia by mi nie brakowało. Pozdrawiam wszystkich szurniętych na punkcie foto.


reklama


Rekomendacje czytelników