rozmiar czcionki A A A

Porady / Sprzęt

Poradnik: jak kupić sprzęt do makrofotografii?

.. / Sprzęt / Aparaty cyfrowe: Akcesoria fotograficzne
.. / Sprzęt: Aparaty cyfrowe

Piotr Dębek
4 sierpnia 2010 10:22
(Strona 2 z 2)


Największy problem makrofotografii

Mieszek makro działa jak pierścień pośredni o regulowanej długości. Jednak uwaga - nie ma obecnie na rynku mieszków, które przenoszą sygnał z korpusu do obiektywu. Oznacza to, że nie możesz liczyć na automatyczne domykanie przysłony.  Kliknij, aby powiększyćMieszek makro działa jak pierścień pośredni o regulowanej długości. Jednak uwaga - nie ma obecnie na rynku mieszków, które przenoszą sygnał z korpusu do obiektywu. Oznacza to, że nie możesz liczyć na automatyczne domykanie przysłony. Uzyskanie dużej skali odwzorowania nie jest największym problemem - jak widać, można to osiągnąć różnymi metodami. Problemem jest oświetlenie - a kłopot z nim tym większy, że w makrofotografii głębia ostrości jest bardzo mała i trzeba mocno przymykać przysłonę, co z kolei wydłuża czas naświetlania. Tymczasem długi czas naświetlania najczęściej gwarantuje poruszone motywy na zdjęciu. Tak się dzieje, gdy nie dasz rady nieruchomo utrzymać aparatu przez pół sekundy albo gdy delikatny, ledwo wyczuwalny powiew wiatru kołysze liśćmi, na których często przesiadują bohaterowie zdjęć. Oba problemy może rozwiązać skrócenie czasu naświetlania dzięki doświetleniu sceny. Nie da się jednak użyć wbudowanej lampy błyskowej - jest zbyt blisko optyki i jej światło zostanie przesłonięte przez obiektyw, rzucając duży, brzydki cień na część fotografowanej sceny. Lampa zewnętrzna, z palnikiem umieszczonym znacznie wyżej, jest dotknięta tą przypadłością w mniejszym stopniu, ale nie polecamy tej metody doświetlenia, bo ujęcie nie będzie ładne - pojawią się na nim ostre cienie. Czy to znaczy, że nie da się wykorzystać lampy błyskowej? Da się, tylko musi to być specjalna lampa do makrofotografii lub zwykła z pewnymi akcesoriami.

Lampy błyskowe do makrofotografii

Mieszek wysunięty i skrócony. Ten model ma mocowanie Canona, ale nie przenosi sygnału, więc nie da się przymknąć przysłony ani skorzystać z autofokusu.  Kliknij, aby powiększyćMieszek wysunięty i skrócony. Ten model ma mocowanie Canona, ale nie przenosi sygnału, więc nie da się przymknąć przysłony ani skorzystać z autofokusu. W oświetleniu fotografowanego motywu (zarówno dużego, jak i małego) chodzi o to, aby źródło światła nie było punktowe - mocne promienie wydobywające się z jednego punktu (np. palnika zwykłej lampy) utworzą brzydkie cienie. Pozbyć się ich można, rozpraszając światło albo sprawiając, by dochodziło z różnych stron. Tak właśnie skonstruowane są specjalne lampy do makrofotografii. Składają się z dwóch części - sterująca jest umieszczana tradycyjnie w sankach aparatu, a połączony z nią kablem palnik ma kształt pierścienia, umieszczanego na końcu obiektywu. Przeważnie w zestawie znajdują się pierścienie redukcyjne, umożliwiające montaż okrągłego palnika na obiektywach o różnych średnicach gwintu na filtr. Ponieważ palnik jest pierścieniem otaczającym obiektyw, światło dociera do fotografowanego motywu z różnych stron. Co nie mniej istotne - umieszczenie palnika na końcu obiektywu powoduje, że sam aparat nie przesłania już światła. Kolejnym atutem jest to, że lampa znajduje się blisko motywu, a tym samym nie musi być bardzo mocna. Na rynku jest kilka takich konstrukcji. Oferują je zarówno Canon, jak i Nikon, ale lampy tych producentów są drogie.

Mocny makrokonwerter Raynox MSN-202 pozwala uzyskać fantastyczną skalę odwzorowania - ponad 7:1!   Kliknij, aby powiększyćMocny makrokonwerter Raynox MSN-202 pozwala uzyskać fantastyczną skalę odwzorowania - ponad 7:1! Tańsza alternatywa to np. lampy Delta DRF-14 czy Tumax DMF-880. Kosztują 300 zł (Delta) i 540 zł (Tumax), a oferują pełną automatykę - pracują w trybie TTL, aparat więc sam dobierze potrzebną moc błysku, a w razie potrzeby możesz też korzystać z mechanizmu korekcji siły błysku. Różnica między nimi polega m.in. na tym, że Tumax może działać także jako zwykła lampa błyskowa (część sterująca ma również normalny palnik), można ją zastosować na obiektywach o większej średnicy, a zamiast jednego palnika dookólnego są dwa niezależne. To ostatnie jest o tyle istotne, że błysk dookólny daje równe, ale dość nijakie światło i zdjęcia bardziej o charakterze technicznym niż artystycznym. Tumax pozwala wyłączyć dowolny z dwóch palników, dzięki czemu można modelować oświetlenie. Jednakże opcje regulacji mocy obu palników sprowadzają się do włączenia i wyłączenia - nie ma możliwości niezależnego stopniowania mocy. Taką funkcją dysponują dopiero najdroższe lampy pierścieniowe Canona i Nikona.

Nasadka pierścieniowa na zwykły flesz

Zestaw soczewek dioptrycznych o różnej mocy - od 1 do 10 dioptrii. Tutaj widać wersję z gwintem 72 mm, ale są różne rozmiary - należy dobrać średnicę gwintu soczewki do średnicy gwintu obiektywu.  Kliknij, aby powiększyćZestaw soczewek dioptrycznych o różnej mocy - od 1 do 10 dioptrii. Tutaj widać wersję z gwintem 72 mm, ale są różne rozmiary - należy dobrać średnicę gwintu soczewki do średnicy gwintu obiektywu. Jeśli masz zewnętrzną lampę błyskową, to niedrogim sposobem na oświetlenie w makrofotografii jest nasadka pierścieniowa - w zasadzie gadżet do zdjęć portretowych, ale sprawdzi się także w makrofotografii. To rodzaj wygiętej rury, której jeden koniec zakładasz na palnik zewnętrznej lampy błyskowej, a drugi, mający kształt pierścienia, tkwi wokół końca obiektywu. Wewnątrz owej rury światło z lampy jest tak odbijane, aby na końcu było emitowane z pierścienia. Zasada działania przypomina opisane wyżej lampy pierścieniowe, ale źródłem światła jest duża lampa zewnętrzna, a właściwie to, co przedostanie się z niej przez "tunel" nasadki.

Strata światła jest spora, ale w makrofotografii nie trzeba flesza o dużej mocy. Efekt jest podobny do użycia błyskowej lampy pierścieniowej - światło jest emitowane równo po obwodzie i nie można regulować jego intensywności dla jednej strony. Nasadka pierścieniowa ma jeszcze inne wady w stosunku do prawdziwej lampy makro. Nie jest umieszczona na końcu obiektywu, tylko zawsze w stałym miejscu, wymuszonym rozmiarem nasadki. Jej okrągły odbłyśnik, znacznie większy niż palnik lampy makro, utrudnia umieszczenie aparatu nisko nad ziemią. Bez wątpienia natomiast atutem jest cena - ok. 80 złotych to kilka razy mniej niż dedykowany flesz. Oczywiście to produkt atrakcyjny dla osób, które już mają dużą lampę zewnętrzną.

Sprzęt to dopiero początek

Pierścienie pośrednie sprzedawane są przeważnie w zestawach o różnej grubości, ale można je łączyć zupełnie dowolnie. Warto wybrać wersje z przeniesieniem sygnału - to te osiem pręcików w każdym pierścieniu.   Kliknij, aby powiększyćPierścienie pośrednie sprzedawane są przeważnie w zestawach o różnej grubości, ale można je łączyć zupełnie dowolnie. Warto wybrać wersje z przeniesieniem sygnału - to te osiem pręcików w każdym pierścieniu. Sprzęt to nie wszystko, czego potrzeba do zrobienia dobrej fotografii - także w skali makro. Jednak te kwestie trzeba rozwiązać, zanim zacznie się szukać motywu wartego sfotografowania. Musisz najpierw określić, czego naprawdę potrzebujesz i jak kupione akcesoria przełożą się na uzyskane kadry, a później dokonać właściwego wyboru i dobrać narzędzia do potrzeb.

Potem możesz skupić się na samym fotografowaniu. Wyposażenie jest istotne, ale w makrofotografii ma szczególne znaczenie, a tutaj łatwo o nieporozumienie i w efekcie o rozczarowanie sprzętem, który nie pozwala uzyskać oczekiwanych rezultatów.

Obiektywy makro o skali odwzorowania 1:1  Kliknij, aby powiększyćObiektywy makro o skali odwzorowania 1:1



10 unikalnych funkcji aparatów cyfrowych



Komentarze

~Pepe

  • ocena: brak oceny
  • 04-08-2010, 12:24

Podpis do zdjęcia "Popularny obiektyw 50/1.8 z trzema pierścieniami pośrednimi (...)", a na zdjęciu ten sam obrazek co przy poprzednim zdjęciu - 70-300.

~znawca

  • ocena: brak oceny
  • 04-08-2010, 12:45

;p

~phi

  • ocena: brak oceny
  • 04-08-2010, 14:01

w zestawieniu nie ma świetnego obiektywu Canon 100mm f/2.8 USM macro 1:1. Jest to jedno z najlepszych takich szkieł. Miałem Tokinę (przeciętny), Sigmę (mydlany) i Tamrona (tragiczna aberracja). Dopiero ten Canon ma sens. Jeśli masz lustrzankę Canona to ten obiektyw jest wg mnie numerem jeden do makr a dzięki sporej sile swiatła (2.8) przydaje się do innych zdjęć.
Zgadzam się z użyciem optyki na M42, teraz można kupić świetne obiektywy manualne za psie pieniądze. Tylko kupić przejściówkę dandelion i można focić.

~Gosć

  • ocena: 5
  • 04-08-2010, 15:44

Tyle tylko,że zwykłe obiektywy użyte z pierścieniami o długości kilku centymetrów rysują nieostro w kierunku narożników wraz z rozjeżdżaniem się kolorów składowych podobnie geometria obrazka robi się coraz bardziej beczkowata. Do makrofotografi, jeżeli chcemy mieć zdjęcia bez w/w efektów to obiektyw musi być specjalnie zaprojektowany a optyka policzona i dobrana (sam zakres ostrości na pierścieniu to za mało), ale to zwykle oznacza znacznie wyższą cenę mimo ciemniejszego obiektywu.

~kma

  • ocena: brak oceny
  • 05-08-2010, 18:53

nie "jak kupić..", tylko jaki kupić. Jeśli jak, to normalnie.

sOlo

  • ocena: brak oceny
  • 28-10-2011, 00:02

Ktoś się zna ;) polecam również 105/2.8 macro vr, wart zakupu + 52mm np. Helios ... jakość :) skala :)


reklama


Rekomendacje czytelników