rozmiar czcionki A A A

Porady / Sprzęt

Poradnik: jak kupić sprzęt do makrofotografii?

.. / Sprzęt / Aparaty cyfrowe: Akcesoria fotograficzne
.. / Sprzęt: Aparaty cyfrowe

Piotr Dębek
4 sierpnia 2010 10:22

Fotografowanie owadów czy kropel wody wymaga odpowiedniego sprzętu. Nie musi być drogi - ważne, żeby był użyteczny i pozwalał uzyskać właściwy efekt.

Testy aparatów cyfrowych w PC World


Zobacz także:
Dobry sprzęt do makro to nie ten, który pozwoli zrobić zdjęcie z jednego czy dwóch centymetrów. Im mniejszy dystans, tym większe problemy i choć skracania odległości od pełzających i latających modeli nie unikniesz, będzie to zło konieczne, a nie zaleta.

Najistotniejsze jest uzyskanie w kadrze jak największego obrazu małego przedmiotu - czyli jak największej skali odwzorowania. Skala odwzorowania określa relację rzeczywistej długości fotografowanego motywu do długości jego obrazu na matrycy lub klatce filmu. Jeśli jeden centymetr owada zajmie na matrycy również jeden centymetr, to mamy skalę odwzorowania 1:1, a gdy zajmie na matrycy tylko pół centymetra - to skala wynosi 1:2. Popularne zoomy firm Sigma i Tamron o zakresie 70-300 z oznaczeniem "Macro" mają właśnie skalę odwzorowania 1:2, a wiele innych obiektywów 1:5 lub jeszcze mniej.

Obiektywy makro

Te same obiektywy ustawione na minimalną odległość ostrzenia. Jak widać, Tamron i Sigma nie zmieniają długości, natomiast Tokina znacznie się wydłuża.  Kliknij, aby powiększyćTe same obiektywy ustawione na minimalną odległość ostrzenia. Jak widać, Tamron i Sigma nie zmieniają długości, natomiast Tokina znacznie się wydłuża. Najprostszym, najwygodniejszym, ale też najdroższym sposobem uzyskania dużego powiększenia jest kupienie obiektywu makro. To opcja zastrzeżona tylko dla użytkowników lustrzanek lub "bezlusterkowych" hybryd, takich jak aparaty z serii G Panasonica i PEN Olympusa, NX Samsunga czy NEX-y firmy Sony. Prawdziwe obiektywy makro (nie mylić z zoomami z funkcją makro, jak wspomniane wyżej 70-300) oferują prawie zawsze skalę odwzorowania 1:1. Dostępne są jednak w różnych wersjach różniących się przede wszystkim ogniskową i... ceną. Istotny jest jeszcze jeden czynnik, nie tak oczywisty - minimalna odległość robocza. Im dłuższa ogniskowa, tym - zachowując skalę odwzorowania 1:1 - dalej od motywu możesz się znajdować, co jest wygodne z kilku powodów: nie płoszysz owada, nie zasłaniasz sam sobie światła i masz większą swobodę w umieszczaniu sprzętu doświetlającego. Duży dystans nie zawsze będzie konieczny i przy fotografii produktowej w studiu parę centymetrów od przedniej soczewki do naszyjnika czy monety w zupełności wystarczy, jednak przy zdjęciach owadów im dalej, tym lepiej. Zasada jest więc prosta: dłuższa ogniskowa, większy dystans, większa wygoda i... wyższa cena. Dla ogniskowej 180 mm i skali 1:1 przednia soczewka będzie oddalona o jakieś 20 cm od motywu, a dla ogniskowej 60 mm - zaledwie 10 cm. Ale Tamron 60 mm f/2 Macro kosztuje 1700 zł, a oferujący tę samą skalę 1:1 Tamron 180 mm f/3.5 Macro już ponad 3000 zł. To kosztowne 10 centymetrów...

Soczewki i konwertery nie tylko dla kompaktów

Lampa Tumax DMF-880 może służyć jako zwykły flesz, ale po dołączeniu kablem znajdującej się w zestawie lampy pierścieniowej zmienia się w doskonałe narzędzie do doświetlania zdjęć makro.  Kliknij, aby powiększyćLampa Tumax DMF-880 może służyć jako zwykły flesz, ale po dołączeniu kablem znajdującej się w zestawie lampy pierścieniowej zmienia się w doskonałe narzędzie do doświetlania zdjęć makro. Kompakty z natury nie są mistrzami w rejestrowaniu małych stworzeń - nawet te reklamowane hasłem "makro od 1 cm". Owszem, dystans jest niewielki (co zresztą wcale nie jest zaletą), ale skala odwzorowania kiepska - przynajmniej jeśli korzystasz z trybu makro, który prawie zawsze wymusza użycie najkrótszej ogniskowej (dającej najszerszy kąt widzenia) obiektywu. Ze względu na małe wymiary matrycy żaden producent kompaktów nie podaje danych o skali odwzorowania. Możesz być pewny, że ani jeden kompakt bez dodatkowego wyposażenia nie pozwoli na wypełnienie kadru obrazem mrówki czy wykonanie portretu konika polnego. Tę niezbyt imponującą sprawność rejestrowania drobnych przedmiotów można jednak zwiększyć, stosując dodatkowe oprzyrządowanie. Nie zmienisz obiektywu, jak w lustrzankach, ale da się na ten obiektyw coś przymocować. Owo coś to np. soczewki dioptryczne lub makrokonwertery. Makrokonwerter to zresztą rozbudowane soczewki - uzupełnione dodatkowymi elementami optycznymi, likwidującymi aberracje chromatyczne.

Zoom 70-300 ustawiony na ogniskową 300 mm z trzema pierścieniami pośrednimi daje znacznie bardziej komfortową odległość roboczą, wynoszącą prawie 80 cm, ale skala odwzorowania jest mniejsza niż przy "pięćdziesiątce", bo tylko 1:1,7.  Kliknij, aby powiększyćZoom 70-300 ustawiony na ogniskową 300 mm z trzema pierścieniami pośrednimi daje znacznie bardziej komfortową odległość roboczą, wynoszącą prawie 80 cm, ale skala odwzorowania jest mniejsza niż przy "pięćdziesiątce", bo tylko 1:1,7. Pojedyncze soczewki dioptryczne są tańsze, natomiast makrokonwertery - lepsze optycznie. Stosuje się je nie na najkrótszej ogniskowej (i wcale nie włączając w aparacie trybu makro), ale na najdłuższej. Uzyskany efekt zależy od ogniskowej obiektywu oraz od mocy dioptrycznej dodanego konwertera, ale przy ogniskowych rzędu 300 mm (odpowiednik dla małego obrazka) można wypełnić kadr pszczołą. Najpopularniejsze są makrokonwertery firmy Raynox, które mają sprytny system mocowania, pozwalający umieścić je na obiektywach o średnicy gwintu od 52 do 67 mm. Oczywiście trzeba na kompakcie mieć gwint, do którego będzie można ów konwerter zamocować - niezbędna okaże się więc tulejka, montowana wokół obiektywu, a zakończona gwintem filtrowym. Soczewki i makrokonwertery o dużej mocy dioptrycznej pozwalają na uzyskanie sporego powiększenia i są niedrogie. Mają jednak pewną wadę - odległość robocza, czyli dystans między przednią soczewką a fotografowanym motywem, wynosi maksymalnie do kilku centymetrów. Warto dodać, że zarówno soczewki makro, jak i makrokonwertery mogą być użyte w połączeniu z lustrzankami - najlepiej z teleobiektywami.

Mieszki i pierścienie

Do zoomu 70-300 da się bez problemów przymocować makrokonwerter Raynoxa DCR-250.  Kliknij, aby powiększyćDo zoomu 70-300 da się bez problemów przymocować makrokonwerter Raynoxa DCR-250. Metoda na zwiększanie skali odwzorowania, która jest zastrzeżona dla aparatów z wymienną optyką, to stosowanie mieszków i pierścieni pośrednich. W przeciwieństwie do makrokonwerterów nie składają się z elementów optycznych (soczewek). To po prostu tuleje, umieszczane między obiektywem a korpusem aparatu. Pierścienie mają stałą grubość, różne rozmiary i można ich montować kilka. Mieszek to jakby pierścień pośredni o regulowanej długości. Jego zadaniem jest odsunięcie obiektywu od korpusu, a tym samym skrócenie minimalnej odległości ostrzenia. Im bardziej odsuniesz obiektyw, tym bardziej skrócisz minimalny dystans, a tym samym zwiększymy skalę odwzorowania. Efekt działania mieszków i pierścieni zależy od ogniskowej obiektywu - im dłuższy obiektyw, tym bardziej trzeba odsunąć obiektyw, żeby uzyskać wyraźną poprawę skali odwzorowania. Odsuwanie obiektywu od korpusu, podobnie jak użycie soczewek dioptrycznych, skraca odległość roboczą, choć już nie tak radykalnie. Ma jednak inną wadę - zmniejsza jasność układu optycznego.

Popularny obiektyw 50/1.8 z trzema pierścieniami pośrednimi. Odległość robocza spada wtedy do 5 cm, ale skala odwzorowania jest większa niż 1:1.   Kliknij, aby powiększyćPopularny obiektyw 50/1.8 z trzema pierścieniami pośrednimi. Odległość robocza spada wtedy do 5 cm, ale skala odwzorowania jest większa niż 1:1. Wybierając pierścienie pośrednie, warto zwracać uwagę, czy są wyposażone w styki przenoszące z korpusu do obiektywu sygnał sterujący i zasilanie. Pierścienie oczywiście muszą być przeznaczone do używanego systemu (Canona, Sony, Nikona itd.). Jeśli użyjesz pierścieni uniwersalnych, pozbawionych styków, nie będziesz mógł przymknąć przysłony. A to spory problem w makrofotografii - fotografowanie z bliska małych motywów przy pełnym otwarciu przysłony może nie przynieść pożądanych efektów - zdjęcia będą miały za małą głębię ostrości. I to jest największy problem przy stosowaniu mieszków - obecnie nie ma na rynku żadnych modeli, które przenosiłyby sygnał z korpusu. Można częściowo obejść ten problem - wystarczy zrezygnować z optyki systemowej (np. Canon EF) i użyć obiektywu ręcznego - na przykład szkła Zenita czy optyki innych starych lustrzanek analogowych. Problemu nie zaznają użytkownicy systemu Nikona mający obiektywy bez oznaczenia G - optyka ta umożliwia ręczne sterowanie przysłoną.




Komentarze

~Pepe

  • ocena: brak oceny
  • 04-08-2010, 12:24

Podpis do zdjęcia "Popularny obiektyw 50/1.8 z trzema pierścieniami pośrednimi (...)", a na zdjęciu ten sam obrazek co przy poprzednim zdjęciu - 70-300.

~znawca

  • ocena: brak oceny
  • 04-08-2010, 12:45

;p

~phi

  • ocena: brak oceny
  • 04-08-2010, 14:01

w zestawieniu nie ma świetnego obiektywu Canon 100mm f/2.8 USM macro 1:1. Jest to jedno z najlepszych takich szkieł. Miałem Tokinę (przeciętny), Sigmę (mydlany) i Tamrona (tragiczna aberracja). Dopiero ten Canon ma sens. Jeśli masz lustrzankę Canona to ten obiektyw jest wg mnie numerem jeden do makr a dzięki sporej sile swiatła (2.8) przydaje się do innych zdjęć.
Zgadzam się z użyciem optyki na M42, teraz można kupić świetne obiektywy manualne za psie pieniądze. Tylko kupić przejściówkę dandelion i można focić.

~Gosć

  • ocena: 5
  • 04-08-2010, 15:44

Tyle tylko,że zwykłe obiektywy użyte z pierścieniami o długości kilku centymetrów rysują nieostro w kierunku narożników wraz z rozjeżdżaniem się kolorów składowych podobnie geometria obrazka robi się coraz bardziej beczkowata. Do makrofotografi, jeżeli chcemy mieć zdjęcia bez w/w efektów to obiektyw musi być specjalnie zaprojektowany a optyka policzona i dobrana (sam zakres ostrości na pierścieniu to za mało), ale to zwykle oznacza znacznie wyższą cenę mimo ciemniejszego obiektywu.

~kma

  • ocena: brak oceny
  • 05-08-2010, 18:53

nie "jak kupić..", tylko jaki kupić. Jeśli jak, to normalnie.

sOlo

  • ocena: brak oceny
  • 28-10-2011, 00:02

Ktoś się zna ;) polecam również 105/2.8 macro vr, wart zakupu + 52mm np. Helios ... jakość :) skala :)


reklama


Rekomendacje czytelników