rozmiar czcionki A A A

Aktualności / Sprzęt

Cyfrówki i drukarki mogą zdrożeć - przez prawo autorskie

.. / Sprzęt: Aparaty cyfrowe
.. / Biznes / Prawo: Prawo autorskie

Ludwik Krakowiak
2 sierpnia 2010 12:17

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego proponuje zmiany w kategorii urządzeń i nośników służących do "utrwalania utworów", dotyczące m.in. cyfrowych aparatów fotograficznych i drukarek. Resort postuluje też zmiany w opłatach od tych urządzeń, uzasadniając je potrzebą odpowiedniej rekompensaty dla twórców i posiadaczy praw autorskich z tytułu "rozwoju technologii cyfrowych".

PC World Testy - aparaty kompaktowe, lustrzanki, drukarki

Polecamy:
Więcej informacji:

Zobacz także:
Ministerstwo przedstawiło projekt nowelizacji rozporządzenia "w sprawie określenia kategorii urządzeń i nośników służących do utrwalania utworów oraz opłat od tych urządzeń i nośników z tytułu ich sprzedaży przez producentów i importerów".

Resort, powołując się na stale rozwijający się sektor cyfrowych technologii i urządzeń umożliwiających powielanie utworów objętych ochroną prawnoautorską, chce zrekompensować posiadaczom praw do utworów "straty ponoszone w wyniku funkcjonowania licencji dozwolonego użytku osobistego".

Podatek od dozwolonego użytku

Jak wiadomo, w ramach dozwolonego użytku osobistego można kopiować utwory, np. płyty z muzyką i filmami, ale w cenie nośnika lub urządzenia odtwarzającego zawarta jest z tego tytułu opłata na rzecz organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Takie opłaty zawarte są m.in. w cenie zestawów telewizor+nagrywarka, odtwarzaczy MP3, odtwarzaczy DVD, magnetowidów i skanerów oraz wielu typów nośników danych i papieru ksero.

Rozporządzenie to zostało niedawno znowelizowane - 1 stycznia 2009 r. weszła w życie nowelizacja poszerzająca katalog urządzeń umożliwiających kopiowanie materiałów audiowizualnych.

Najnowsza nowelizacja uwzględnia zaś rozszerzenie kategorii urządzeń służących do utrwalania utworów drukowanych. Ministerstwo postuluje, aby w tym katalogu znalazły się także cyfrowe aparaty fotograficzne i drukarki. Resort przekonuje bowiem, że cyfrówka służy także do "kopiowania utworów naukowych".

Cyfrówka narzędziem "pirata"

Ponieważ aparatem można wykonać zdjęcia całej książki, należy urządzenia takie objąć opłatą - MKiDN proponuje opłatę 1-procentową (drukarki - 2-procentową). Resort nie proponuje jednak, by taką opłatą objąć telefony komórkowe z aparatami cyfrowymi, gdyż wg niego podstawową funkcją tych urządzeń wciąż pozostaje komunikacja.

Na zakończenie uzasadnienia projektu Ministerstwo ujawnia, że powstał on "na bazie propozycji przedstawionej w dniu 4 września 2009 r. przez trzy organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi - Stowarzyszenie Zbiorowego Zarządzania Prawami Autorskimi Twórców Dzieł naukowych i Technicznych KOPIPOL, Stowarzyszenie Autorów i Wydawców "Polska Książka" oraz Stowarzyszenie Wydawców REPROPOL".

Sonda: Co sądzisz o ministerialnej nowelizacji rozporządzenia dot. urządzeń i nośników służących do utrwalania utworów?
Nie zgadzam się, dlaczego mam płacić kolejny ''haracz''? 90,95% - 392
Pomysł niezły, ale skorzystają na nim organizacje zbiorowego zarządzania, a nie twórcy 7,89% - 34
Nie mam zdania 0,70% - 3
Popieram, twórcy powinni mieć gwarancję rekompensaty za kopiowanie utworów 0,46% - 2


Nowelizacja miałaby wejść w życie od 1 stycznia 2011 r. Ministerstwo w ramach konsultacji społecznych rozesłało projekt nowelizacji rozporządzenia do takich instytucji jak: Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, Związek Artystów Scen Polskich ZASP, Związek Producentów Audio-Video ZPAV, Stowarzyszenie Autorów i Wydawców "Polska Książka", Związek Polskich Artystów Fotografików ZPAF, Konfederacja Pracodawców Polskich i Krajowa Izba Gospodarcza.

Ta ostatnia już ustosunkowała się do propozycji resortu.

Miażdżąca krytyka ministerialnego projektu

Zdaniem KIG, wprowadzenie 1% opłaty od ceny sprzedaży każdego aparatu cyfrowego oraz 2% opłaty od ceny każdej drukarki atramentowej i laserowej spowoduje jedynie niepotrzebne ograniczenia dostępu do nowoczesnej techniki dla szerokich rzesz użytkowników oraz wpłynie negatywnie, poprzez wzrost cen, na rynek wewnętrzny.

"Sytuacja ta może spowodować wzrost szarej strefy, a tym samym zmniejszenie dochodów podatkowych państwa. W sytuacji kryzysu finansów publicznych podejmowanie przez Ministra Kultury kroków, których efektem jest uszczuplenie dochodów budżetu, nie może naszym zdaniem zasłużyć na aprobatę" - ocenia KIG.

Wydanie nowelizacji w brzmieniu zaproponowanym przez Ministerstwo Kultury może być przedmiotem skutecznej skargi do Trybunału Konstytucyjnego ze względu na niezgodność z zapisami ustawy prawo autorskie i prawa pokrewne - konkluduje Krajowa Izba Gospodarcza.

Pełną treść oświadczenia Izby można znaleźć na stronie KIG.org.pl.



Komentarze

~AzMoDaN

  • ocena: brak oceny
  • 02-08-2010, 12:50

Taa… opodatkujmy oczy i język, bo przecież mogę coś przeczytać, a potem o tym opowiadać.

nick

  • ocena: brak oceny
  • 02-08-2010, 13:16

"Nius" spóźniony kilka ładnych dni - czytałem o tym na
http://magrad.net/polak-szyderca/2010/07/30/jak-by-tu-znow-wyciagnac-troche-kasy/ dobrych kilka dni temu.

~sasza

  • ocena: brak oceny
  • 02-08-2010, 13:35

W takim razie dozwolone będzie zgrywanie filmów w kinie?

~eM

  • ocena: brak oceny
  • 02-08-2010, 13:42

1% opłata .. czyli w przeliczeniu chcą dostawać rekompensatę tak jakby średnio 1 na 100 zdjęć było zdjęciem z książki. a kto używa do takich celów aparatu gdy ksera i skanery? równie dobrze mogą opodatkować sprzęt AGD.

~moon

  • ocena: brak oceny
  • 02-08-2010, 13:49

a ja kktos ma pamiec fotograficzna czytajac pamieta i bedzie mogla opowiadac zdanie po zdaniu to tez ma za to placic haracz mafijny ? zarowka tez moze posluzyc do piracenia ksiazki nieprawdaz ? bo polepsza oswietlenie !!!! telefony tez trzeba bedzie opodatkowac bo maja tyle funkcji .... moze jeszcze czytnik kart pamieci tez powinnismy opodatkowac bo umozliwia przegrywanie z 1-j pamieci flash na 2-a pamiec innego formatu flash Widac glupota doskwiera co niektorym .. i powinni isc do psychoanalityka juz wiekszych glupot nie mozna wymyslec tylko Made in & by Poland Powinnismy Nasz kraj do rekordow Ginesa zapisac w glupocie pewnie bysmy byli najwyzej oceniani w tej materii jesli chodzi o PL prawa

~LoLek

  • ocena: 4
  • 02-08-2010, 13:52

Poroniony pomysł. Idąc tym tokiem myślenia kupując siekierę powinienem pójść na tydzień do więzienia bo przecież mogę użyć jej do morderstwa.

~Gość

  • ocena: brak oceny
  • 02-08-2010, 13:53

Należy opodatkować lodówki - mogą służyć do zamrażania gotówki :)

~jazu

  • ocena: brak oceny
  • 02-08-2010, 14:30

I opodatczyc tez olowek zwykly, dlugopis i papier - sluza do opisywania tego, co nasze oczy widzialy. Okulary tez tu wliczyc.

~jazu

  • ocena: brak oceny
  • 02-08-2010, 14:33

Oj, zpomnialem - swiatlo przede wszystkim do opodatkowania sie nalezy.

~Zbyszek

  • ocena: brak oceny
  • 02-08-2010, 14:35

Załamanie.
Czyli skoro już płacę i tak haracz w cenie nośników (CD, DVD), urządzeń powielających (nagrywarki), to chyba daje mi to prawo do kopiowania i nie powinienem być za to ścigany.
Skoro już za coś płacę, to nie jest to kradzież, prawda?

~planner

  • ocena: brak oceny
  • 02-08-2010, 15:53

Proponuje opodatkować np. studentów i wszystkich którzy przyswajają jakąkolwiek wiedzę, kto bowiem zabroni przepisać ręcznie książkę lub inne dzieło. BTW nasze ciężko zarobione pieniądze idą na debaty nad takimi bzdurami.

~Gosć

  • ocena: 5
  • 02-08-2010, 16:20

Rzeczywiście, należy objąć podatkiem wszystkich co potencjalnie potrafią chociaż częściowo zapamiętać coś co jest objęte prawami autorskimi, szczególnie gdyby potencjalnie potrafiliby też przekazać to innym lub inaczej wykorzystać niż podano w licencji.
Takie efekty zastępowanie moralności prawem (lewem?) - nie da się mimo coraz bardziej rosnącej jego produkcji. Nie da się zamodelować dostatecznie wyczerpująco zachowań umysłowych człowieka a tym bardziej jego interakcji z innymi, dlatego prawo powinno być proste a postępowanie oparte na kręgosłupie moralnym i eliminacji demoralizatorów (leczenie lub karanie).
A tak poważniej, to zapewne kolejny pomysł jak wyciągnąć kolejny miliard z kieszeni szaraczków na podatki od tego, bo przecież wszystkie zobowiązanie Polski już większe od rozkradaniej (pod pozorem twardej pomocy) zobowiązań Grecji, do czego przyczynił się sławetny bank zatrudniający byłych wysokich polityków i firmy niemieckie wspierane przez swój rząd i służby a bezpowrotnie transferujące 4 razy większe (średnio) zyski niż miewali u siebie, podobny efekt zbiednienia załatwiono nam w Galicji w czasie rozbiorów, też były to firmy niemieckie i też prowadzone przez takich samych specyficznych co transferowali do siebie od naiwnych.


reklama


Rekomendacje czytelników