rozmiar czcionki A A A

Aktualności / Sprzęt

10 unikalnych funkcji aparatów cyfrowych

.. / Sprzęt / Aparaty cyfrowe: Duże zoomy
.. / Sprzęt: Aparaty cyfrowe

Norbert Gajlewicz
22 lipca 2010 12:00
(Strona 2 z 2)



Testy aparatów cyfrowych w PC World


5. HDR w aparacie

Funkcja HDR w aparatach Sony NEX. Po lewej stronie kontrastowa scena zarejestrowana bez użycia funkcji HDR. Po prawej jej użyliśmy - dobrze widać szczegóły w światłach i cieniach.  Kliknij, aby powiększyćFunkcja HDR w aparatach Sony NEX. Po lewej stronie kontrastowa scena zarejestrowana bez użycia funkcji HDR. Po prawej jej użyliśmy - dobrze widać szczegóły w światłach i cieniach. Trzyliterowy skrót HDR wywodzi się od angielskiego określenia High Dynamic Range, oznaczającego szeroki zakres tonalny zdjęć. Jest to technika pozwalająca na rejestrację obrazu cechującego się dużą ilością informacji zarówno w najciemniejszych, jak i najjaśniejszych fragmentach obrazu. Dzięki temu na fotografiach będą dobrze widoczne zarówno szczegóły bardzo jasne (np. strugi wodospadu na ilustracji), jak i najciemniejsze (motywy w cieniach zarośli). Na przedstawionej fotografii mamy obszary o bardzo dużej różnicy jasności - jasne strugi spadającej wody - i to, co znajduje się cieniu. Na zwykłym zdjęciu odwzorowanie wspomnianych wyżej detali byłoby bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Z pomocą przychodzi technika HDR, która polega na łączeniu w jedno kilku zdjęć wykonanych w różnych ustawieniach. Do niedawna wymagało to umieszczenia aparatu na statywie (co zapewnia wielokrotną rejestrację dokładnie tego samego kadru) oraz programu graficznego do scalania poszczególnych klatek. W ubiegłym roku konstruktorzy Sony w dwóch lustrzankach, A550 i A500, wprowadzili funkcję, która umożliwia robienie zdjęć HDR bez statywu.

Ustawienie funkcji "efekt rybiego oka" w aparacie Canon  Kliknij, aby powiększyćUstawienie funkcji "efekt rybiego oka" w aparacie Canon Aparat rejestruje dwa ujęcia - jedno prześwietlone (za to z dobrze odwzorowanymi detalami w cieniach), drugie niedoświetlone (za to bogate w szczegóły w światłach). Oba ujęcia wykonane bez użycia statywu mogą mieć nieznacznie różny kadr. Aparat, podobnie jak zaawansowane edytory graficzne, radzi sobie z jego niewielkim przesunięciem. Rozpoznaje i dopasowuje te same elementy ujęć. Dzięki temu zdjęcie utworzone z dwóch klatek wygląda jak jedno ujęcie.

Lustrzankę A550 testowaliśmy także pod kątem działania funkcji Auto HDR (tak nazywa się w menu aparatów). Jesteśmy pod wrażeniem jej efektywności - zdjęcia mają bardzo szeroki zakres tonalny, nie zauważyliśmy problemów ze spasowaniem obrazów (jednak podczas fotografowania trzeba trzymać aparat tak, by kadry jak najmniej się różniły). Funkcję Auto HDR Sony wprowadziło także w nowszej i tańszej lustrzance A450.

W maju tego roku Sony pokazało kolejne aparaty wyposażone w tryb HDR (hybrydy NEX-3 i NEX-5), ale bardziej zaawansowany niż w wymienionych wyżej lustrzankach. NEX-y w trybie Auto HDR rejestrują nie dwa ujęcia, lecz trzy: niedoświetlone, naświetlone zgodnie z pomiarem oraz prześwietlone. Rozszerzono także stopień, w jakim mogą być rejestrowane ujęcia niedoświetlone i prześwietlone - w lustrzankach można go ustawiać w granicach +/- 3EV, w hybrydowych NEX-ach już +/- 6EV. Oznacza to, że nowe konstrukcje mogą wydobywać szczegóły z jeszcze głębszych cieni (rejestracja prześwietlonego obrazu zostanie wykonana aż przy +6 EV), nie utraciwszy danych z najjaśniejszych partii (które będą zapisane przy ekspozycji -6 EV). Co istotne, zdjęcia wykonywane w omawianym trybie aparatami Sony NEX-3 i NEX-5 są zapisywane w dwóch plikach - jeden, o szerokim zakresie tonalnym, jest wynikiem złożenia trzech ujęć, drugi to standardowe pojedyncze zdjęcie. Więcej na temat działania funkcji GDR w najnowszych hybrydach Sony piszemy w najnowszym numerze kwartalnika "Zoom".

Sklejać ujęcia w technice HDR potrafią także najnowsze lustrzanki firmy Pentax (K-7 i K-x). Konstruktorzy aparatów tej marki ograniczyli się jednak do zaoferowania funkcji złożenia trzech ujęć, więc trzeba ustawić aparat na statywie. Zdjęcia można wykonywać w dwóch trybach: normalnym, gdzie stopień prześwietlenia i niedoświetlenia jest optymalny, oraz wzmocnionym. Z tym drugim wiąże się jednak pewne ryzyko - jeśli jasne obszary bezpośrednio graniczą z ciemnymi, oprogramowanie "przesadzi" i wokół jasnego obszaru powstanie aureola.

6. Ekran do autoportretu
Niektóre cyfrówki są wyposażone w minilusterka, ułatwiające osobie wykonującej autoportret kontrolowanie kadru. Samsung poszedł krok dalej - zaproponował ktoś chcący wykonać autoportret precyzyjnie ustawi się w kadrze. Dodatkowy monitor pomaga też fotografować dzieci - aparat wyświetla na nim obrazki przyciągające ich wzrok. Podczas korzystania z samowyzwalacza mini-LCD widać odliczanie czasu.


7. Imponujące panoramy, fotografowanie o zmierzchu

Sony NEX-5  Kliknij, aby powiększyćSony NEX-5 HDR nie była pierwszą imponującą funkcją, jakie wprowadziło w ciągu ostatnich dwóch lat Sony. W superzoomie HX1 po raz pierwszy zastosowano tryb tzw. rozległej panoramy. Pozwala on szybko, bo jednym ruchem ręki, zarejestrować bardzo szeroki plan w dużej rozdzielczości. Użytkownik nie musi zatem wykonywać serii ujęć i następnie łączyć ich w komputerze. Aparat robi to sam i - jak widać na zaprezentowanej fotografii - nieźle. W najnowszych kompaktach, np. HX5, funkcja ta została udoskonalona. Programiści poradzili sobie z poruszaniem się obiektów w kadrze i nie są one już poszatkowane. Opcja rozległej panoramy jest dostępna także w hybrydach NEX.

Kolejna funkcja warta uwagi to stosowane w kompaktach Sony (oraz hybrydowych NEX-ach) fotografowanie tzw. z ręki o zmierzchu. Pozwala wykonać "czyste" zdjęcie w bardzo słabym oświetleniu - aparat wykonuje je przy wysokiej czułości, a następnie za pomocą kolejnych ujęć pomocniczych szacuje, które elementy w kadrze są istotnym szczegółem, a które szumem (funkcja działa podobnie jak HDR, tylko zamiast uzupełniać brakujące tony, likwiduje szumy). Rezultatem jest obraz o bardzo przyzwoitej jakości, mimo że fotografowano w wysokiej czułości.

8-9. Efekt miniatury i "rybie oko"

Efekt miniatury, jaki można uzyskać aparatem Canon  Kliknij, aby powiększyćEfekt miniatury, jaki można uzyskać aparatem Canon
W tym samym aparacie możemy użyć funkcji "rybie oko"  Kliknij, aby powiększyćW tym samym aparacie możemy użyć funkcji "rybie oko"
Niektóre aparaty cyfrowe zostały wyposażone w funkcję pozwalającą na uzyskanie efektu miniatury, zwanego Tilt-shift (termin ten pochodzi od nazwy specyficznego rodzaju obiektywu fotograficznego, w którym można przesuwać oś optyczną).

Jej użycie sprawia, że sfotografowany obiekt wygląda jak miniaturowy model. "Oszustwo" polega tu na rozmyciu fragmentów kadru, co daje złudzenie, że zdjęcie zostało wykonane przy bardzo małej głębi ostrości. Ilustrację ukazującą ten efekt wykonaliśmy najnowszą cyfrówką Canona - PowerShotem SX210 IS.

Dzisiejsze aparaty oferują także innego rodzaju kreatywne deformacje zarejestrowanego obrazu. Wiele modeli potrafi na przykład imitować zdjęcia wykonane obiektywem typu "rybie oko".

10. Filmy w zwolnionym tempie

Jedną z najciekawszych funkcji, jakie stosuje się w niektórych aparatach Casio (na przykład FH25 i FH100), jest tryb pracy niezwiązany z fotografią. Chodzi o Slow motion - funkcję pozwalającą na rejestrację klipów wideo w zwolnionym tempie.

Aparat, dzięki zastosowaniu szybko czytającej dane matrycy CMOS, może rejestrować kadry z częstotliwością nawet 1000 klatek/s! Jednakże liczba ta jest odwrotnie proporcjonalna do rozdzielczości obrazu, warto więc wybierać tryby filmowania mniej spowolnione, ale za to bogatsze w szczegóły. Na przykład przy częstotliwości 240 klatek/s można zarejestrować obraz o rozdzielczości 448x336 pikseli.

Interesujące funkcje ważniejsze niż nadmiar pikseli

Wybierając aparat cyfrowy, warto wziąć pod uwagę, czy oferuje oryginalne funkcje. Naszym zdaniem, funkcja Auto HDR czy "rozległa panorama" są bardzo przydatne. Jeśli ktoś uprawia sport, z pewnością skorzysta z trybu Slow motion, W wielu zastosowaniach dostępność funkcji specjalnych może okazać się znacznie cenniejsze niż wciąż ważna jeszcze w marketingu cyfrówek rozdzielczość matrycy czy liczba "iksów" charakteryzująca zoom.



Komentarze

~max

  • ocena: brak oceny
  • 22-07-2010, 12:15

Skończcie z manierą nadawania tytułów artykułom jak w pisemkach dla średnio rozgarniętych gospodyń domowych!
Czy to jeszcze sezon ogórkowy, czy już buraczany?
"Nietypowe funkcje aparatu fotograficznego mogą być czasem ważniejsze niż jakość wykonywanych nim zdjęć."
Nie, nie mogą być. Aparat służy do robienia zdjęć. Jak chcecie mieć wszystko-mający-zdjęć-nie-robiący gadżet, to kupcie srajfona.

~min

  • ocena: 1
  • 22-07-2010, 13:09

popieram maxa!

~moon

  • ocena: brak oceny
  • 22-07-2010, 13:26

czy ktos wie jak uaktualnic fw do Panasonica fz8 ? bo nie czyta mi sd wiekrzych niz 2 GB i fat 16 potrzebowalbym wieksze pamieci i fat 32 a jesli trzeba dygac do serwisu panasonica o aktualizacje oprogramowania to ile taka aktualizacja moze mniej wiecej kosztowac ?

~k

  • ocena: brak oceny
  • 22-07-2010, 15:07

Kolejny raz pytam - czemu np. nie 15 unikalnych funkcji albo 9??

~k

  • ocena: 1
  • 22-07-2010, 15:15

Poza tym od jakiegoś czasu (a może już od dawna tylko nie zauważyłem) większość artykułów to "przedruk" z wersji papierowej, lekko zmienionej. Więc pytam po ch....mi ta prenumerata od 1994 r., jak tydzień po otrzymaniu gazety mogę za darmo wszystko przeczytać tu. Dawno dawno temu to jeden egzemplarz łącznie z ciekawymi rzeczami starczał mniej więcej na tydzień. A teraz, ja po 2 godzinach odkładam na kupkę z makulaturą. I to chyba jedyny plus PCW - recykling na srajtaśmę

~xx

  • ocena: 1
  • 22-07-2010, 18:09

Mozna dodac jeszcze, ze wszystko to często dość nieudolne tłumaczenia z angielskiego pc worlda. Na tej stronie, ani w gazecie nigdy chyba jeszcze nie było samodzielnego artykułu

~J

  • ocena: brak oceny
  • 22-07-2010, 22:32

niech sobie będą te gadżety ale optyka niech będzie co najmniej poprawna i duża fizycznie ale o małej rozdzielczości matryca tak z 5-6mln - to i zdjęcia będą super

~znudzony

  • ocena: brak oceny
  • 23-07-2010, 07:22

Ludzie narzekacie jak stare baby. Nie przychodźcie tu jak wam się nie podoba, tymczasem stale trollują te same osoby. Mam wrażenie, że wy tu siedzicie po kilka godzin dziennie. PS pozdrawiam redaktorów dobrychprogramów, wiem że też tu codziennie przychodzą i czytają komentarze. Kiedyś napisałem że dają przedruki i na drugi dzień zaprzestali podawać "źródła" pod "swoimi" tekstami. Takie czasy...

~ela

  • ocena: brak oceny
  • 23-07-2010, 07:33

I stało się, wybuchła Wielka Wojna a my trafiliśmy do okopów.
Zapnowało Bestialstwo. Nasze trupy gryzły szczury. Z czasem Bestialstwo
wyszło poza okopy, rozlało się na cały kraj. Przyjęło organizacyjne formy,
otrzymało nazwę ''bolszewicy'' i wszystko co potem ... Bestialstwo pochłonęło cara i elity,
ich zapamiętano, nas ujęto w statystyki milionów ofiar.
Z czasem Bestialstwo ewoluowało jak żywy organizm, pochłaniając
państwa i narody, siejąc śmierć. Jak każdy żywy organizm tak i na Bestialstwo
znalazł się wirus, śmiertelna choroba zwana ''pragmatyzmem''.
Bestialstwo nie wytrzymało porównania z zachodem i nastał
czas pieriestrojki.
I wydawało się, że już jest normalnie, ale cóż to
mamy prezydenta z WSI, a rząd ''nocnej zmiany''.

~Gosć

  • ocena: 5
  • 23-07-2010, 11:59

moon: aktualizacja firmware jest na stronach praktycznie wszystkich producentów aparatów z ostatnich kilku lat. Większość z nich jednak robi strony zlokalizowane (np. spolonizowane) w wersji uproszczonej lub wg swoich wyobrażeń o egzotycznych użytkownikach (starsze oprogramowanie lub w ogóle brak takiej pozycji w menu).

~Gosć

  • ocena: 5
  • 23-07-2010, 12:02

max: tu masz część racji, bo zależy do jakich segmentów oglądaczy reklam jest ten portal skierowany, dlatego takie tytuły mogą być właśnie adekwatne, a to, ze ktoś odpisujący na nie się krzywi to już sprawa, tego, że np. odpisujący to generalnie segment niż główny nurt czytających.

~Gosć

  • ocena: 5
  • 23-07-2010, 12:05

Takie portale nie po to aby tworzyć wiedzę czy informacje ale po to aby je rozpowszechniać czy upowszechniać. Dlatego nie dziwi, że tłumaczenia czy przedruki. Fajnie by było, gdyby były wcześniej lub czasem lepiej zredagowane. Jednak rozumiem, że najpierw musi się sprzedać informacje a dopiero później (z odpowiednim opóźnieniem) udostępnić na portalu za ew. oglądanie reklam. Taki model biznesowy. Również sposób prezentacji czy agregowania wynika z analiz zyski minus koszta, zapewne.


reklama


Rekomendacje czytelników