rozmiar czcionki A A A

Aktualności / Sprzęt

Recenzja: czy warto kupić Sony alfa 380 - wady, zalety i opinie użytkowników o A380

.. / Sprzęt / Aparaty cyfrowe: Lustrzanki
.. / Sprzęt: Aparaty cyfrowe

Norbert Gajlewicz
21 sierpnia 2009 09:00
(Strona 2 z 2)


Rękojeść

W nowym modelu zastosowano zbyt małą, niewygodną rękojeść  Kliknij, aby powiększyćW nowym modelu zastosowano zbyt małą, niewygodną rękojeść O ile ograniczenie ilości przycisków tylko może (jeśli użytkownikiem będzie mniej wymagający fotoamator) przyczynić się do pogorszenia komfortu obsługi, zmiana konstrukcji rękojeści na pewno to spowoduje. Producent zrezygnował z wygodnego, wysokiego i ergonomicznie wyprofilowanego "gripa". Zastosowano uchwyt znacznie niższy i węższy. Pozwala tylko na "zakotwiczenie" 3 palców, podczas gdy w "gripach" większości lustrzanek mieszczą się 4. Nowa konstrukcja nie pozwala na wygodne i pewne trzymanie korpusu, szczególnie kiedy zostanie na nim zamontowany cięższy obiektyw. Szkoda - niewygodna rękojeść w przypadku lustrzanki jest bardzo poważną wadą.

LCD

Odchylany panel LCD - dzięki niemu możesz wygodnie kadrować z perspektywy żaby lub znad głowy.  Kliknij, aby powiększyćOdchylany panel LCD - dzięki niemu możesz wygodnie kadrować z perspektywy żaby lub znad głowy. W Sony alfa 380 zastosowano taki sam jak w A350 system zawieszenia ruchomego panelu LCD - użytkownik może go odchylać w górę o nieco ponad 90 stopni i 45 stopni w dół. Pozwala to na wygodne kadrowanie w trybie Live view znad głowy i perspektywy żaby (ale tylko przy ujęciach poziomych). Ten sam jest także sam ekran - 2,7-calowy "Clear Photo LCD plus" o rozdzielczości 230400 punktów.

Możliwości i funkcjonalność

Największą zaletą modelu Sony alfa 380 jest świetne rozwiązanie systemu AF podczas pracy w trybie podglądu na żywo. Na temat tego zastosowanego po raz pierwszy w lustrzankach A300/350 rozwiązania możesz przeczytać w ramce.

Akumulator Sony alfa 380 jest prawie dwa razy mniej pojemny od baterii poprzednika.  Kliknij, aby powiększyćAkumulator Sony alfa 380 jest prawie dwa razy mniej pojemny od baterii poprzednika. Inne cechy budowy Sony alfa 380 wskazują bardziej na ograniczenie niż rozwinięcie funkcjonalności w stosunku do modelu poprzedniego. Po pierwsze producent zlikwidował możliwość podłączenia dodatkowego uchwytu ("gripa") umożliwiającego wygodne trzymanie lustrzanki w pionie i mieszczącego dodatkowy akumulator. Kolejnym ograniczeniem jest likwidacja możliwości ustawiania balansu bieli poprzez wprowadzenie temperatury barwowej wyrażonej w stopniach Kelvina. Lampa błyskowa Sony alfa 380 w porównaniu z poprzednikiem "straciła" nieco mocy - liczba przewodnia przy ISO100 spadła z 12 do 10.

Konstruktorzy zastosowali akumulator o prawie dwa razy mniejszej pojemności niż bateria poprzedniego modelu (A350 dysponował źródłem prądu mogącycm oddać 1650 mAh, akumulator Sony alfa 380 ma tylko 870 mAh). Nowa konstrukcja dysponuje zdecydowanie zbyt małym zapasem energii, co może stanowić problem podczas fotografowania na dłuższej wycieczce. Sony alfa 380 rozładowuje się znacznie szybciej niż poprzednik.

Sonda: Czy zmiany wprowadzone w nowym modelu A380 są:
Bezużyteczne. Aparat wydaje się gorszy od poprzednika. 63,12% - 89
Bezużyteczne. Niewiele zmieniło się na dobre. 14,89% - 21
Użyteczne. Z punktu widzenia początkującego fotoamatora A380 jest lepszy od A350. 13,48% - 19
Nie mam zdania. 8,51% - 12


Producent postanowił zwizualizować następstwa zmiany podstawowych parametrów. Piktogramy informują o efektach, jakie da się uzyskać zmieniając przysłonę oraz czas otwarcia migawki.  Kliknij, aby powiększyćProducent postanowił zwizualizować następstwa zmiany podstawowych parametrów. Piktogramy informują o efektach, jakie da się uzyskać zmieniając przysłonę oraz czas otwarcia migawki. Jak już pisaliśmy producent dedukuje Sony alfa 380 (podobnie zresztą jak A330 i 230) osobom przyzwyczajonym do obsługi aparatu kompaktowego - jak głosi lansowane przez Sony hasło marketingowe aparat ma być "Moją pierwszą lustrzanką". Aby aparat był przyjazny w użyciu dla początkujących przeprojektowano układ menu (zmieniła się jego szata graficzna) oraz wprowadził opisy ustawień (na przykład podczas pokręcania kołem trybów PASM, na LCD pojawia się opis przeznaczenia wybranego trybu). Uwagę zwracają graficzne wskaźniki ilustrujące następstwa zmiany czasu ekspozycji i przysłony - początkujący fotoamator łatwo może się zorientować jaki efekt uzyska zmieniając wartość danego parametru i w jakiej sytuacji należy go zmieniać (patrz ilustracja).

Po lewej stronie korpusu zlokalizowano "szafkę", mieszczącą dwa gniazda kart pamięci wraz z przełącznikiem MSD/SD, standardowe złącze Mini USB i Mini HDMI.  Kliknij, aby powiększyćPo lewej stronie korpusu zlokalizowano "szafkę", mieszczącą dwa gniazda kart pamięci wraz z przełącznikiem MSD/SD, standardowe złącze Mini USB i Mini HDMI. Sony alfa 380 został wyposażony w złącze HDMI, dzięki któremu można prezentować wykonane fotografie na ekranie telewizora. Wbrew rynkowym trendom nowe lustrzanki Sony alfa 380 nie potrafi nagrywać filmów.

Jakość obrazu

Porównanie szczegółowości obrazu rejestrowanego Sony alfa 380 oraz porównywalnymi cenowo konstrukcjami konkurencji. Zdjęcia testowe były wykonane obiektywami stałoogniskowymi 50 mm przy przysłonie f5,6  Kliknij, aby powiększyćPorównanie szczegółowości obrazu rejestrowanego Sony alfa 380 oraz porównywalnymi cenowo konstrukcjami konkurencji. Zdjęcia testowe były wykonane obiektywami stałoogniskowymi 50 mm przy przysłonie f5,6 O ile nie dało się powiedzieć wiele dobrego na temat zmian konstrukcji korpusu i funkcjonalności Sony alfa 380 (ograniczonej w stosunku do A350), dobre słowa należą się konstruktorom za poprawę jakości rejestrowanego obrazu. Pod kilkoma względami zdjęcia są lepsze od tych, które rejestrował model poprzedni. Wyraźnie poprawiła się rozdzielczość obrazu. Z testów wykonanych na stałoogniskowych obiektywach 50 mm wynika, że Sony alfa 380 może rejestrować obraz o większej szczegółowości (patrz lustracja).

Poprawę uzyskano najprawdopodobniej poprzez zastosowanie nowych algorytmów wyostrzających sczytywany z matrycy obraz. Na silnym powiększeniu zdjęć testowych można dostrzec następstwa działania algorytmu wyostrzającego podobnego do znanego z aplikacji graficznych filtru Unsharp Mask.

Wyższe oceny aparat uzyskał także za dynamikę obrazu. Jest w stanie dostrzec więcej szczegółów jednocześnie w światłach i cieniach (patrz ilustracja). Pod tym względem jest najlepszym aparatem w swojej klasie (do 3000zł).

Porownanie dynamiki  Kliknij, aby powiększyćPorownanie dynamiki Niestety nie wszystkie badane przez nas cechy rejestrowanego obrazu się poprawiły. W teście określającym poziom szumów aparat wypadł gorzej niż jego poprzednik. Gorsze noty uzyskał przy wszystkich poddawanych analizie poziomach czułości (ISO100, 400, 800 i 1600).

Zdjęcia testowe oraz przykładowe fotografie plenerowe zarejestrowane modelem Sony alfa 380 zamieszczamy na naszym serwerze FTP. Zdjęcia wykonaliśmy obiektywem stałoogniskowym DT 50mm 1:1,8 oraz "kitowym" DT 18-55mm 1:3,5-5,6.

Tryb seryjny

Producent informuje o poprawie wydajności trybu zdjęć seryjnych - nowy model mieć możliwość rejestracji 2,5 klatki na sekundę, podczas gdy poprzednik miał rejestrować tylko 2 klatki. Wiadomo jednak, że dane te są daleko nieprecyzyjne ze względu na duże różnice wielkości plików JPEG, jakie są w tym trybie rejestrowane. W naszym teście zdjęcia z testu wydajności trybu seryjnego ważyły średnio 6,2 MB. W tych warunkach udało się uzyskać wydajność rzędu 2,4 klatki na sekundę. Takie same wyniki uzyskaliśmy na kartach Sony Memory Stick PRO-HG Duo 1GB oraz SDHC SanDisk Extreme III 8GB.

Zapraszamy także do obejrzenia naszej wideoprezentacji aparatu Sony alfa 380:



Komentarze

Drake

  • ocena: brak oceny
  • 21-08-2009, 09:57

Dla mnie lustrzanki od sony to jeden wielki smiech. Moze i sony potrafi produkowac sprzet, ale juz oprogramowanie go nie wychodzi za dobrze. Dlaczego chociazby taki nikon charakteryzuje sie tak wysoka jakoscia obrazu i minimalnym szumem? Przeciez nikon korzysta z matryc wyprodukowanych wlasnie przez sony. Lustrzanki sony natomiast szumia az sie czlowiek za glowe lapie. Przeciez to smieszne, dlaczego mialbym brac sony, ktory wypada najgorzej ze wszystkich producentow lustrzanek w praktycznie jedynej kategorii, w ktorej roznia obecnie produkowane body? (no, nie biore pod uwage oferty obiektywow, bo ta... no sony po prostu nie da sie porownac do canona czy nikona). I tyle. Kto kupuje sony? Ludzie ktorym mozna wcisnac kit w media marktach.

4dixer

  • ocena: brak oceny
  • 21-08-2009, 10:05

Kto kupuje lustrzanki Sony?
Za drogie, a nie oferuje nic ponad to co EOS 450D/500D czy Nikon D60(który jest o tysiąc tańszy).
Niech się wezmą już lepiej za kompakty, w lustrzankach jedyne poważne firmy to Canon i Nikon.

phi

  • ocena: brak oceny
  • 21-08-2009, 10:24

Szumy to jedno - a subiektywna jakość oddawania barw to drugie. Pod tym względem Sony nadal do pięt nie dorasta staremu 10D czy nawet D30 (3mpix!).

winnidall

  • ocena: brak oceny
  • 21-08-2009, 10:28

Używam A200 z obiektywem Sigma 18-200(typowa spacerówka) i jestem bardzo zadowolony, kupiłem soniaka bo był rok temu w bardzo przystępnej cenie, a nie wydaje mi się żeby fotograf hobbysta poczuł różnice w jakości zdjęć między 450 D a A200, bajdełej, moja dziewczyna używa 450D z Tamronem, jakość naprawdę nie do odróżnienia.

dragossani

  • ocena: brak oceny
  • 21-08-2009, 11:37

Widać, że Sony wie jak manipulować recenzjami w masowych mediach. Wystarczy sztucznie podbić wyostrzanie obrazu - co oczywiście powoduje wzrost szumów i już w testach dostaje wyższe noty za jakość obrazu. Brawa dla testujących :-)

wojtek

  • ocena: brak oceny
  • 21-08-2009, 12:31

Pokażcie swoje zdjęcia, niech będą argumentem skłaniającym nas do słuchania Waszych arcymądrych sądów.

autor

  • ocena: brak oceny
  • 21-08-2009, 12:37

@dragossani
Można powiedzieć, że fotografii cyfrowej wszystko jest sztuczne - obraz barwny uzyskiwany jest wszak na podstawie interpolacji informacji z sąsiadujących ze sobą piskeli, potem wyostrzany etc. (przykładów można wyliczać wiele).
Podbicie ostrości ma swoje zalety - nie każdy użytkownik, szczególnie fotoamator ma zapał do wyostrzania każdej fotki w Photoshopie (o ile w ogóle ma program graficzny). Wynikający z podbicia ostrości wzrost szumów z kolei obniża oceny. Wszystko zostało podane w artykule, gdzie więc problem?

autor

  • ocena: brak oceny
  • 21-08-2009, 12:47

Wiemy, że nasi Czytelnicy "arcyuważni" i bez trudu odnajdą w tekście link do zdjęć testowych :)

erewrwer

  • ocena: brak oceny
  • 21-08-2009, 15:13

Zakompleksieni użytkownicy Canonów i Nikonów będą się wyżywać w komentarzach. :)

daimonion666

  • ocena: brak oceny
  • 21-08-2009, 15:55

Erewrwer, to Ci, którzy robią zdjęcia w minimum ISO1600 :D

Szabla

  • ocena: brak oceny
  • 21-08-2009, 17:18

Pozwolę sobie zauważyć, że aparat jest trzymany w ręku w zasadzie jedynie podczas wyzwalania migawki. W historii aparatów jest wiele modeli, gdzie uchwytu w ogóle nie było, np. Nikon FM2, nie mówiąc o najmniejszych lustrzankach Olympusa. Sensem aparatu jest obraz, a nie trzymanie uchwytu.

Scyzoryk

  • ocena: brak oceny
  • 21-08-2009, 21:59

@Szabla
Ale by obraz był jak najlepszy potrzebny jest dobry uchwyt by pewnie trzymać aparat. Chyba, że wszędzie nosisz ze sobą statyw.


reklama


Rekomendacje czytelników