rozmiar czcionki A A A

Aktualności / Sprzęt

Nikon Coolpix S225, czyli 10 MP dla początkujących

.. / Sprzęt: Aparaty cyfrowe
.. / Sprzęt / Aparaty cyfrowe: Kompakty

Krzysztof Lech
24 marca 2009 21:25

Nikon zaprezentował nowy kompaktowy aparat cyfrowy o oznaczeniu Coolpix S225. Urządzenie oferuje m.in. 10-megapikselową matrycę i przeznaczone jest dla początkujących amatorów fotografii.

Najnowszy aparat dostępny będzie wyłącznie w ofercie firmy Jessops, największej sieci sklepów fotograficznych w Wielkiej Brytanii. Urządzenie pozwala na wykonywanie zdjęć w rozdzielczości 10 milionów pikseli oraz skorzystanie z funkcji rozpoznawania twarzy i obiektywu z 3-krotnym zoomem optycznym.

Nikon Coolpix S225  Nikon Coolpix S225
Wybrane cechy nowości:

- matryca o rozdzielczości 10 MP,
- obiektyw NIKKOR z 3-krotnym zoomem optycznym (zmiana ogniskowej w zakresie od 35 do 105 mm - ekwiwalent dla 35 mm),
- 2,5-calowy wyświetlacz TFT LCD (150 tysięcy pikseli),
- elektroniczna redukcja drgań,
- najlepsze zdjęcie BSS (automatyczny wybór najostrzejszej fotografii z maksymalnie 10 zarejestrowanych kolejno zdjęć),
- funkcja Szybki Retusz (pozwala na udoskonalenie zdjęcia wykonanego w słabych warunkach),
- wykrywanie twarzy (do 12 osób),
- wykrywanie mrugnięcia i uśmiechu,
- 16 programów tematycznych,
- funkcja D-Lighting (rozjaśnia mocno zacienione obszary kadru w celu uratowania zdjęć niedoświetlonych lub wykonywanych pod silne światło),
- ISO 100 - 2000,
- akumulator Li-Ion (pozwala na wykonanie do 180 zdjęć),
- waga 100 gramów.

Nikon Coolpix S225 został wyceniony na 149 funtów.

Zobacz też: Ranking PC Worlda - aparaty kompaktowe.



Komentarze

Gość

  • ocena: 5
  • 24-03-2009, 22:30

A dlaczego początkujący mają od razu mieć niskiej jakości sprzęt i jeszcze zdjęcia o dodatkowo obniżonej jakości (z powodów technicznych). Może to ich zniechęcić lub narazieć na stresy i wyśmiewanie. Początkujący powinni brać do ęki aparaty, dające co najmniej średniej technicznie jakości zdjęcia, tak aby mogli widzieć jak oni sami wpływają na zdjęcie a jak np. automatyka, bez maskowania i sprowadzania wszystkiego bardziej lub mniej ale zawsze w dół przez tandetność.

Gość

  • ocena: 5
  • 24-03-2009, 22:40

Początkujący powinni zaczynać od aparatu dającego dobre technicznie zdjęcia w ustawieniu full automat, jak i w ręcznych eksperymentach. Początkujący nie powinni zaczynać od tandety, równającej prawie wszystko wyraźnie w dół, bo tylko się zniechęcą lub będą wyśmiani, że zmarnowali co sie dało i nie dało.

~Gość

  • ocena: brak oceny
  • 24-03-2009, 22:53

... ale po co 10 MP dla początkujących?

Vacter

  • ocena: brak oceny
  • 24-03-2009, 23:21

Cóż, rzeczywiście dla początkujących. Bo profesjonaliści walą od 20 MP. A tak na serio. Tylko tacy nabiorą się na główny chwyt - ilość pikseli w takiej zabaweczce. Lepiej kupić coś normalnego lub fotografować telefonem komórkowym 3 MP :).

~Gość

  • ocena: brak oceny
  • 25-03-2009, 11:55

Wśród wielu autorów, nie wiadomo dlaczego, utarło się przekonanie, że tani sprzęt = dla początkujących, a drogi = dla wymagających lub profesjonalistów. A to nie jest prawda.
Jak ktoś jest początkujący, chwyci bakcyla i zamierza zająć się fotografią na poważniej, to po miesiącu ten sprzęt przestanie mu wystarczać i co potem? Wyrzucić i kupić nowy? Bzdura. Taki ktoś potrzebuje w miarę dobrego sprzętu, w którym jest automatyka pozwalająca na początku uzyskać w miarę poprawne zdjęcia, a równocześnie posiadający dobrą optykę, matrycę i pozwalający na późniejszy rozwój.
A tego typu zabawki, co ten aparat, dla tych, którzy chcą skierować aparat w mniej więcej właściwym kierunku, nacisnąć spust migawki i którzy nigdy nie będą zainteresowani niczym więcej, niż tym, żeby na zrobionym zdjęciu dało się odróżnić ciocię od wujka. To mało wymagający a nie początkujący.
Podobnie jest z drugim biegunem. Profesjonalista, to jest ktoś, kto potrafi dobrać narzędzie do tego co chce zrobić, a nie ten, kto używa najdroższych dostępnych narzędzi. Ja uważam się za profesjonalistę, jeżeli chodzi o elektronikę, a wśród moich narzędzi między innymi patyczki od lodów. Nie wyglądają profesjonalnie, ale doskonale służą do tego, do czego ich używam. I mam dwa multimetry: jeden za 15 a drugi za ponad 1000 zł. Używam obydwu.
Podobnie z aparatami. Mam dwa: średniej klasy lustrzankę, która pozwala mi na swobodę przy uprawianiu swojego hobby i głupiego jasia do robienia okazjonalnych fotek, który mieści się w kieszeni, potrafi zrobić w miarę dobre zdjęcia w prawie każdych warunkach, daje znośne rezultaty, nawet przy używaniu w stanie znacznie ograniczonej świadomości ;-) i nie żal mi zabrać go na imprezę czy plaże, bo nawet jakby się zniszczył czy ktoś by mi go ukradł, to strata jest do przebolenia.

eryk

  • ocena: brak oceny
  • 25-03-2009, 12:54

Założę się, że ten aparat ma gorsze zdjęcia od mojego Canona a610, sorry, ale pchanie takiej matrycy do takiego aparatu mija się z celem. Producenci teraz prześcigają się w dodawaniu coraz większej liczby MP co idzie w parze z pogarszającym się obrazie, a powinni się wziąć za jakość zdjęć.


reklama


Rekomendacje czytelników