rozmiar czcionki A A A

Aktualności / Sprzęt

EOS 1000D - najtańsze lustro Canona

.. / Sprzęt / Aparaty cyfrowe: Lustrzanki
.. / Sprzęt: Aparaty cyfrowe

Norbert Gajlewicz
12 czerwca 2008 00:23

Canon zaprezentował nową tanią lustrzankę, oznaczoną jako EOS 1000D. Tym razem aparat ma być na prawdę tani - a w każdym razie tańszy - od wprowadzonego w styczniu EOS-a 450D. Jednak coś za coś - w parze z niższą ceną idą mniejsze możliwości. Konstruktorzy zastosowali słabszy wizjer, mniej dokładną matrycę i ograniczyli funkcjonalność. Najniższy z EOS-ów dysponuje jednak przydatną dla przyzwyczajonych do kompaktów fotoamatorów, funkcją Live View oraz systemem czyszczenia matrycy.

Canon EOS 1000D - widok z przodu  Kliknij, aby powiększyćCanon EOS 1000D - widok z przodu

Oznaczenie nowej lustrzanki Canona nie jest przypadkowe. Już od wielu lat na rynku goszczą podobnie oznaczane modele analogowych korpusów tego producenta - na przykład np. model EOS 1000V. "Tysiączki" - zarówno analogowe jak i cyfrowe - należą do grupy podstawowych, najmniej zaawansowanych amatorskich modeli lustrzanek Canona. Pojawienie się EOS-a 1000D wydaje się być odpowiedzią na potrzeby użytkowników chcących kupić bardzo tani aparat SLR pasujący do posiadanych już obiektywów tego producenta. Nowy model jest porównywalny do aparatów klasy Nikona D60 czy Sony A200. Dotychczasowy, najniższy korpus Canona - EOS 450D - pod względem możliwości jak i ceny odstawał od najtańszych propozycji konkurencji. Wprowadzając nowy model Canon uzupełnił ostatnie brakujące ogniwo w portfolio swoich cyfrowych lustrzanek.

Elektronika
EOS 1000D został wyposażony w matrycę APS-C typu CMOS o rozdzielczości 10 milionów pikseli. Przetwornik został dobrze dobrany do zastosowania nowego modelu - powinien w pełni zaspokoić potrzeby większości początkujących fotoamatorów. Aparat obsługuje stosowany także w innych aparatach Canona procesor Digic III. Użytkownik nowej lustrzanki będzie mógł wybierać spośród 7 pól autofokusu - producent zastosował jeden czujnik krzyżowy (w centrum). Jest zatem tylko o dwa pola mniej niż w wyższym modelu. Naszym zdaniem nie ma to jednak większego znaczenia - najwygodniej jest korzystać tylko z jednego, środkowego punktu AF (większość znanych mi użytkowników modeli SLR używa tylko punktu centralnego, nawet jeśli jego wyboru - jak w analogowym EOS-ie 5 - można dokonać okiem). Znacznie ważniejsza jest sprawność działania systemu AF - na szczęście autofokus Canona należy do najlepszych.

Canon EOS 1000D - tylna ścianka nowej lustrzanki Canona  Kliknij, aby powiększyćCanon EOS 1000D - tylna ścianka nowej lustrzanki Canona

Budowa i funkcje
Korpus 1000 D pod względem wielkości jest porównywalny do ogłoszonego kilka miesięcy temu EOS-a 450D. Podobne jest także rozmieszczenie przycisków i kół trybów pracy. "Tysiączka" różni się wielkością ekranu - dysponuje mniejszym , bo 2,5-calowym LCD (na szczęście o porównywalnej rozdzielczości). Aparat w porównaniu z czterysta pięćdziesiątką nie ma czujników zbliżeniowych, dzięki którym aparat wyłącza monitor LCD w momencie, gdy fotografujący przykłada oko do wizjera. Nie to jednak naszym zdaniem jest najistotniejszym ograniczeniem najtańszego modelu Canona. Znacznie bardziej dokuczliwe może okazać się zastosowanie gorszej niż w 450D konstrukcji wizjera, w efekcie czego fotografujący podczas kadrowania będzie widział mniejszy obraz (powiększenie spadło do 0,81x, czyli jest porównywalne do tego, jakie ma wizjer EOS-a 400D).
Aparat podobnie jak 450D dysponuje systemem podglądu na żywo - dzięki czemu nowy tani EOS może być groźnym konkurentem popularnych najtańszych lustrzanek Nikona czy Sony, które tym systemem nie dysponują.
EOS 1000D został także wyposażony w systemem czyszczenia matrycy.

Cena brutto*: 1999 zł (korpus), 2299 zł (zestaw z obiektywem EF-S 18-55IS)
Informacje: Canon

* Cena podana przez dystrybutora w momencie ogłoszenia produktu. W chwili, gdy aparat trafi na rynek można spodziewać się ceny niższej.

Dane techniczne:
Matryca: CMOS 10,5 Mp (22,2 x 14,8 mm)
Rozdzielczość (maks.): 3888 x 2592 pikseli
Migawka: 30 - 1/4000 s
Czułość (ISO): 100/200/400/800/1600
Synchronizacja z lampą błyskową: 1/200 s
Kompensacja ekspozycji: +/- 2 EV (w krokach po 1/3 lub 1/2 EV)
Powiększenie w wizjerze: 0,81x
Pole krycia wizjera: 95%
Ilość pól AF
Live view: tak
System AF w trybie Lv: detekcja fazy z podnoszeniem lustra / detekcja kontrastu
Wyświetlacz: 1LCD 2,5 cala 230000 pikseli
Dedykowany przycisk balansu bieli (WB): tak
Dedykowany przycisk czułości (ISO): tak
Dedykowany przycisk kompensacji ekspozycji: nie
Dedykowany przycisk trybu migawki (drive): tak
Ilość kółek zmiany wartości: 1
Możliwość podpięcia gripa (ze sterowaniem): tak
Odchylany LCD: nie
Dodatkowy LCD: nie
Stabilizator w korpusie: nie
Wymiary 126 x 98 x 62 mm
Waga (bez baterii) 500 g



Komentarze

ja

  • ocena: brak oceny
  • 12-06-2008, 01:41

a w tej cenie mozna kupic EOS 450d.

~Gość

  • ocena: brak oceny
  • 12-06-2008, 07:57

@Autor
"Elektornika" - poprawić ;)

Faktycznie za gołe body 2 koła? całą stówę taniej... łał. Prawda taka, że inicjatywa dobra, ale taki aparat powinien kosztować 3/4 tego co 450D - inaczej nie ma sensu. W tej chwili nie da się kupić cyfry lustra za mniej niż 1500zł włączając w to często używki. Chcieli, a im nie wyszło...
Właśnie znalazłem nowego 450D za 1755zł z przesyłką.

R4v

  • ocena: brak oceny
  • 12-06-2008, 09:00

O, to może pojawią się tanie kity ze stabilizacją na Allegro :)

autor

  • ocena: brak oceny
  • 12-06-2008, 09:23

- dzięki za wyłapanie literówki

- co do ceny to tak jak napisałem - podana jest cena dystrybutora, która najczęściej nie ma nic wspólnego z minimalną ceną rynkową. Szacuję, że aparat będzie oferowany w Internecie za około 1500 (ale tu oczywiście mogę się mylić).

peter

  • ocena: brak oceny
  • 12-06-2008, 10:19

Buhahah, ale złodzieje :) Za 1350zł kupicie na a*** NOWEGO Nikona D40 z kitowym obiektywem i gwarancją - bardzo dobre lustro dla amatora, a do tego, znacznie lepiej wykonane niż te tanie plastiki Canona.

~Gość

  • ocena: brak oceny
  • 12-06-2008, 11:09

Lool, kolejna wojna na łamach serwisu. Zaraz wyskoczy Sin z pytaniem dlaczego do canonów nie montują Cella... BWAHAHA.
Nawet w artykule stoi jak wół: dla posiadaczy innych obiektywów Canona. Nikony tańsze, w niektórych zastosowaniach lepsze, w niektórych gorsze, ale po prostu Canon ma większą część rynku i tyle. Główną przewagą Canona jest Digic i tyle. Nikon natomiast każe sobie płacić horrendalne pieniądze za jasne szkła i tu jest jego problem. Gdyby obiektywy miały ten sam bagnet... no cóż. Co by było, gdyby Athlona X2 dało się wsadzić w LGA775 :D :D :D

~Gość

  • ocena: brak oceny
  • 12-06-2008, 19:45

To ma być atrakcyjna cena? W Poznaniu w sklepie stoi EOS 400D za 1390 zł.!

Jakub Staszak

  • ocena: brak oceny
  • 16-06-2008, 01:20

To ja też się dołączę do ''wojny'' na systemy ;)

I powiem, że w cyfrówkach do zastosowań amatorskich i półprofesjonalnych najlepsza jest stara, dobra Minolta 7D.

Dobrze, że nie ma lajw-wjułów, jest ciężka i wykonana z dobrych materiałów. Do tego kilkuletnie, stalowe i aluminiowe obiektywy - żyć nie umierać.

Swoją drogą tanie ruskie zenitary 16mm ZNACZNIE lepsze, jeśli chodzi o ostrość i fotografowanie pod słońce, od nawet najdroższych konstrukcji Nikona, Canona czy Minolty.

fsx

  • ocena: 4
  • 16-06-2008, 10:12

@Jakub - albo stary, dobry Canon D30, niby tylko 3mpix ale wykonanie o niebo lepsze od nowych plastików, które niewygodnie się trzyma. Jak ktoś ma dość dużą dłoń, nie weźmie do ręki 350/400D bo nie da rady wygodnie go trzymać prawą dłonią.
Co do Zenitarów zgadzam się w całej rozciągłości. Do Canona ruscy zrobili bdb przejściówkę na M42, która emuluje działanie obiektywu i działają czujniki autofocusa nawet przy przymkniętej przysłonie.
Ciekawy będzie ten 1000D, bo po zapięciu do tego dobrego szkła (i wcale niedrogiego) można robić naprawdę ładne zdjęcia. Ma ciągłe zdjęcia seryjne!

Zeb

  • ocena: brak oceny
  • 27-06-2008, 17:09

Nie obawiałbym się że będzie taka cena, a jeśli nawet to nie utrzyma się długo i po pól roku będzie można aparat kupić taniej.
W/g mnie ciekawa propozycja, znacznie ciekawsza niż Nikona d40 bo co mnie w nim poraża to ciemny wizjer.
Nowemu Canonowi właściwie nic naprawdę ważnego nie brakuje w porównaniu do 400d albo 450d a założę się, że jak wejdzie do pełnej sprzedaży i będzie go można kupić w każdym kiosku to cena będzie o minimum 1/3 niższa.

mala mi

  • ocena: brak oceny
  • 13-11-2008, 21:30

czy mozna w jakikolwiek sposob odzyskac usuniete zdjecia??? pomocy

~Gość

  • ocena: brak oceny
  • 15-03-2009, 14:55

jak nałożyć datę na zdjęcie w CANON 450D,proszę o podpowiedź


reklama


Rekomendacje czytelników